niedziela, 27 lutego 2011

06

Katowice źle na mnie działają. Katar mnie powoli zabija, gardło boli, temperatura męczy. To wszystko przez tą cholerną zimę, która mogła by już sobie pójść i wrócić w grudniu. A jutro do 'pracy', masakra!
 Czasami zastanawiam się od czego uzależniona jest silna wola. Dlaczego jedni postanowią sobie coś i to realizują a ja nigdy niczego nie mogę dokończyć. To, paradoksalnie, demotywujące w moim przypadku. A tak bardzo chciałabym zrobić jedną rzecz, tak bardzo bym chciała... Chyba najwyższa pora zacisnąć zęby, powiedzieć stop i zacząć realizować swoje postanowienia. 
Ja na wiosnę zamierzam zmienić 2 rzeczy. Efektami pochwalę się jak tylko się pojawią. 
Sama za siebie trzymam kciuki żeby mi się udało...