niedziela, 27 lutego 2011

06

Katowice źle na mnie działają. Katar mnie powoli zabija, gardło boli, temperatura męczy. To wszystko przez tą cholerną zimę, która mogła by już sobie pójść i wrócić w grudniu. A jutro do 'pracy', masakra!
 Czasami zastanawiam się od czego uzależniona jest silna wola. Dlaczego jedni postanowią sobie coś i to realizują a ja nigdy niczego nie mogę dokończyć. To, paradoksalnie, demotywujące w moim przypadku. A tak bardzo chciałabym zrobić jedną rzecz, tak bardzo bym chciała... Chyba najwyższa pora zacisnąć zęby, powiedzieć stop i zacząć realizować swoje postanowienia. 
Ja na wiosnę zamierzam zmienić 2 rzeczy. Efektami pochwalę się jak tylko się pojawią. 
Sama za siebie trzymam kciuki żeby mi się udało...
 




czwartek, 24 lutego 2011

05

To nie jest praca moich marzeń, tragedia..
We wtorek przyszła moja sówka, w końcu się na nią skusiłam. I nie żałuje, jest śliczna, nawet Wojtasowi się podobała - cud ;) 
Muszę obejrzeć 25filmów ona historię filmu i historię filmu polskiego, sic! 
Same drętwe klasyki kina amerykańskiego + Wajda, a jak na złość w laptopie coś się zepsuło i nie ma dźwięku, więc jestem skazana na bez dźwiękowe seanse, no paranoja. 
Na poprawę humoru sowa i pilotka zakupiona w październiku, z allegro. 


 




niedziela, 20 lutego 2011

04

Ostatnio bardzo baaardzo lubię takie romantyczne(?) klimaty. Co za tym idzie wszelkie kwiaty, łączki, bladości i wszystko co delikatne, eteryczne, zwiewne.. Ale przełamane czernią, żeby nie przesłodzić. No i oczywiście dozgonna miłość do karmelu <3 
Zakupy zakupy.. z niecierpliwością oczekuję, cierpię na deficyt w szafie ;)





 skirt - vintage
sweater - sh
bag - primark
belt -  sh
tank top -sh
shoes - ccc









03

Straszny dzień. Bezsenna noc, nienawidzę tego mieszkania, czuję się tam co najmniej dziwnie. A śpiąc tam sama to już w ogóle, czuję się jak schizofrenik. No ale to zupełnie nie istotne, 'jeszcze tylko' 2,5 roku.
Udało się to co chciałam żeby się udało. Sama sobie trzymam kciuki żeby się udało.. 
Zamarzam, siedząc pod kaloryferem z kubkiem gorącej herbaty, chcę już wiosnę, słońce do ładowania baterii.
Bo ostatnio sama z sobą nie mogę wytrzymać.




piątek, 18 lutego 2011

02

Błaaagam, żeby się udało to co ma się udać, jutro od rana będę czekać na telefon...
Pół nocy nie spałam, śniły mi się jakieś dziwne rzeczy, dziwni ludzie. Paranoja.
Czekam na przesyłkę a allegro, mam nadzieje że w okolicach środy będzie.
Lecę piec ciasto, ale szczerze mi się nie chce. 



czwartek, 17 lutego 2011

01


Nadrabiam zaległości ;) Moje drobiazgi, stary outfit i sweter (na sprzedaż zresztą) <3
Jeszcze niedawno miałam bzika na punkcie czerwonych dodatków w swoim pokoju, ramki na zdjęcia, doniczki, pudełka, poduszki, świeczki. A dziś najchętniej wszystko to pomalowałabym w kwiaty i blady róż. Obsesja z tamtego roku wraca. A już myślałam, że całkowicie mi przeszło. Surprise. W planach rajd po sh, tam z pewnością dostanę to czego szukam. ;>






0

Jesteśmy po obejrzeniu Black Swan. Genialny film, w pewnych momentach przypominał Requiem.. .Jednak nie ma w tym nic złego, bo Aronofsky pokazał taki sam geniusz. No i Clint Mansell stworzył równie klimatyczną muzykę. Na ogromny szacunek zasługuje również kreacja Natalie Portman, cudownie grała! Emocje które przekazała są niesamowite.Będzie Oscar! :) Film naprawdę godny polecenia.
Prawie po sesji,kulturoznawstwo dopiero w połowie marca.Koszmar.
Tak dawno nic nigdzie nie pisałam,brakowało tego.
Ale w końcu spięłam tyłek no i jestem. Miło tak anonimowo i tylko dla siebie.
Kilka najnowszych zdjęć, tak żeby pamiętać.


wymarzony grey!



sówki <3