niedziela, 13 marca 2011

08

Czuję falę ogromnej złości i irytacji.. Grubson był w Rude Boyu wczoraj a myśmy byli święcie przekonani że będzie 12, ale kwietnia, aaaa! No co za masakra, a tak się nastawialiśmy -_- 

Z innej bajki - kulturka zaliczona na 4, pięknie, jestem dumna z siebie. Czyli sesja w końcu zaliczona! Za tydzień kolejny zjazd, tym razem Wojtas też akurat ma, więc nie będę musiała spać sama na mieszkaniu, uff.Ciekawostka -  piętro wyżej mieszkają niestrudzone dzieciaki, które o 24 graja w piłkę a ok. 23 słuchają na fula 'Waka Waka' i jeszcze śpiewają.. Brr.
D. Griffith nie jest wcale taki fajny a 'Narodziny Narodu' ciekawe, cóż.. 3-godzinny niemy film nie może być interesujący.. ;>
Kino Moralnego Niepokoju do obejrzenia, trzeba już zacząć..
Jutro do pracy, nie chce mi się strrasznie. 
Koszulka z wymiany: